Przykre te wnioski.
Coś w tym jest.
Dzisiaj jak się powie nastolatkowi, żeby przeczytał książkę, to najpierw się upewni czy to lektura i czy musi, a potem nie spyta o tytuł, ale ile ma stron.
Myślę jednak, że wąska grupa ludzi ciągnących całą resztę była zawsze, ale teraz ponieważ jak piszesz każdy może się pokazywać, to oni giną w tłumie.
I pewnie dlatego wiadomość, że jakaś Kardashian miała operację tyłka wygrywa w popularności, aniżeli to, że gdzieś wybuchła wojna czy też wiadomość o czymś z naszego podwórka krajowego, która będzie miała wpływ na życie każdego z nas.
Coś w tym jest.
Dzisiaj jak się powie nastolatkowi, żeby przeczytał książkę, to najpierw się upewni czy to lektura i czy musi, a potem nie spyta o tytuł, ale ile ma stron.
Myślę jednak, że wąska grupa ludzi ciągnących całą resztę była zawsze, ale teraz ponieważ jak piszesz każdy może się pokazywać, to oni giną w tłumie.
I pewnie dlatego wiadomość, że jakaś Kardashian miała operację tyłka wygrywa w popularności, aniżeli to, że gdzieś wybuchła wojna czy też wiadomość o czymś z naszego podwórka krajowego, która będzie miała wpływ na życie każdego z nas.