Schadenfreude,
Sama bywam pyskata, często niepotrzebnie reaguję zniecierpliwieniem, bywa że najpierw mówię, potem myślę. Wiem, nie ma się czym chwalić. Ale tym bardziej rozumiem, że czasem człowiek bywa dla drugiego nieznośny, bo... coś tam nie wyszło, ktoś inny nas wkurzył itp. Nie ma sensu się wzajemnie nakręcać. Szkoda naszego, wspólnego czasu. Może jednak uda nam się pogadać inaczej.
Sama bywam pyskata, często niepotrzebnie reaguję zniecierpliwieniem, bywa że najpierw mówię, potem myślę. Wiem, nie ma się czym chwalić. Ale tym bardziej rozumiem, że czasem człowiek bywa dla drugiego nieznośny, bo... coś tam nie wyszło, ktoś inny nas wkurzył itp. Nie ma sensu się wzajemnie nakręcać. Szkoda naszego, wspólnego czasu. Może jednak uda nam się pogadać inaczej.