Do mnie sąsiad z parteru praktycznie przestał się odzywać, jedynie na "dzień dobry" odpowiada, ale też jakoś tak przez zęby. Wcześniej szeroko się do mnie uśmiechał. Kiedy pojawił się Pan wszystko się zmieniło. Teraz znów jestem sama, ale najwidoczniej tamte dwa lata przeważyły..? Chociaż nie manifestofalismy się ani trochę. Na wszelki wypadek nie pytam 😎,