
Lokalizacja:
Śrem (ok. Poznania)
Posty: 147 #2624095
|
Widzę, że wątek zamilkł, natomiast jestem tu nowy, więc go odświeżę. Ja kiedyś usłyszałem fajną definicję uległości: "jest to czerpanie przyjemności z oddania kontroli nad sobą". Jako dominujący mam tą świadomość, że przejmując kontrolę, mam podwójną odpowiedzialność: za siebie i za SU. Natomiast we wcześniejszym poście OaA, bardzo uważam na kobiety, które nie są uległe z powodu świadomej potrzeby, a są uległe w stosunku do świata i nie mają samoświadomości i poczucia własnej wartości. Pytanie, czy się ze mną zgodzicie, ale w moim mniemaniu uległość wymaga wbrew pozorom dużej dozy pewności siebie i tego, czego się potrzebuje, by móc w pełni cieszyć się oddaniem odpowiedniemu Dominującemu. _________________ Dlaczego w dzisiejszych czasach ludzie wybierają wirtualną dominację od realnej? Czy to kwestia postępu technologicznego, a może strach przed prawdziwym dotykiem...? FetLife: Dom1978x GG: 63115968 |