Ja pisząc o przerywnikach miałem na myśli raczej droczenie się i zaskakiwanie. Robię to na dwa sposoby. Pierwszy to zadawanie mocnego bólu np packą w miejsca silnie unerwione, ale to że zamachnę lub przystawię nie znaczy że uderzę. I tak mogę się droczyć bardzo długo. Ale gdy już cios zostanie zadany to w głowie suki pojawi się "o kurwa jak boli".
Drugi sposób to działanie od strony gdzie uległa nie ma pola widzenia. Najlepsza pozycja to oczywiście nago w rozkroku z przywiązanymi rękami do sufitu. Uległa nie wie co ja robię, czy gapię się na jej gołą dupę pół godziny brędzlując się przy tym, czy właśnie zamachuję się pejczem. A otrzymanie nagłego ciosu packą w łechtaczkę w takiej pozycji jest naprawdę szokujące i tworzące atmosferę strachu
Zatyczki do uszu lub opaska na oczy jeszcze bardziej potęgują atmosferę.
No ale ja jestem sadystą, i nie każdej uległej może przypaść do gustu zadawanie takiego silniejszego bólu. Więc często faktycznie lepsza jest seria lekkich uderzeń niż jeden silniejszy.
Drugi sposób to działanie od strony gdzie uległa nie ma pola widzenia. Najlepsza pozycja to oczywiście nago w rozkroku z przywiązanymi rękami do sufitu. Uległa nie wie co ja robię, czy gapię się na jej gołą dupę pół godziny brędzlując się przy tym, czy właśnie zamachuję się pejczem. A otrzymanie nagłego ciosu packą w łechtaczkę w takiej pozycji jest naprawdę szokujące i tworzące atmosferę strachu
No ale ja jestem sadystą, i nie każdej uległej może przypaść do gustu zadawanie takiego silniejszego bólu. Więc często faktycznie lepsza jest seria lekkich uderzeń niż jeden silniejszy.