W Gor jest związek Pana i niewolnicy, nie ma tresury, Gor zakłada bardziej rozwój umiejętności, wzrastanie w relacji niż metody behawioralne, dlatego różnica jest właśnie taka, że suka to nie niewolnica Gor. Inną kwestią jest całe to fantastyczne podłoże, a preferencje nie są wyjściową kwestią, tylko idea.
Nie widzę podobieństw z bdsm, oprócz uwikłania w zabawę słowami. Cała ta filozofia wychodzi z założeń idealistycznych, nie realnych, pragmatycznych.
Nie widzę podobieństw z bdsm, oprócz uwikłania w zabawę słowami. Cała ta filozofia wychodzi z założeń idealistycznych, nie realnych, pragmatycznych.