Tworzę bloga, bo mój mąż nie aspiruje do roli mojego Pana (nie kręci go to, albo jeszcze nie wie, że go to kręci), a ja gdzieś muszę dać ujście swoim fantazjom - moje potrzeby seksualne znacznie przekraczają jego. Powoli wprwoadzam go w ten magiczny świat i widzę, jak stawia pierwsze kroczki (co swoją drogą jest ciekawym i nowym doświadczeniem). Stąd też muszę wizje, które rodzi moja psychika przelać w słowa, bym miogła je wyciszyć.
Nie wiem czy to kwestia mody, piszę od dziecka różne rzeczy.
Gdy byłam pryszczatą nastolatką moje fantazje były mniej realne i doświadczone, raczej oparte na ciągłej potrzebie doświadczania bólu, krwi i agresji. W tej chwili, mając wieloletnie doświadczenie w temacie, konkretne upodobania, znam reakcje swoje i swoich wspólptowarzyszy zabawy jestem w stanie opisać swoje przeszłe dośwaidczenia i fantazje w miare realnie.
Stylistyka i styl mojego bloga są zamierzone. Tresc i nic więcej, ale myślę o zmianie koloru czczionki na szary z białego, by mniej męczyło oczy w czasie czytania. Potrzeba tam czegoś więcej, niż słów?
To nie mój pierwszy blog, nie moja pierwsza strona, Wordpressa ogarniam na tyle na ile potrzebuję a witryna w nim właśnie siedzi
nie planuję zarabiać na blogu, nie rozumiem więc tego "wysil się" 
Nie wiem czy to kwestia mody, piszę od dziecka różne rzeczy.
Gdy byłam pryszczatą nastolatką moje fantazje były mniej realne i doświadczone, raczej oparte na ciągłej potrzebie doświadczania bólu, krwi i agresji. W tej chwili, mając wieloletnie doświadczenie w temacie, konkretne upodobania, znam reakcje swoje i swoich wspólptowarzyszy zabawy jestem w stanie opisać swoje przeszłe dośwaidczenia i fantazje w miare realnie.
Stylistyka i styl mojego bloga są zamierzone. Tresc i nic więcej, ale myślę o zmianie koloru czczionki na szary z białego, by mniej męczyło oczy w czasie czytania. Potrzeba tam czegoś więcej, niż słów?
To nie mój pierwszy blog, nie moja pierwsza strona, Wordpressa ogarniam na tyle na ile potrzebuję a witryna w nim właśnie siedzi
www.NieTwojaSuka.pl
#PatrzAleNieDotykaj
#PatrzAleNieDotykaj