ryniek pisze:
Aj tam kruszyno, nikt cię pomidorami nie obrzuca, gdyż nie są one do karania tak jak ogórki do zabaw preferowanych tu przez pewną panią.
A tak na serio, to według mnie mało kto podchodzi do tematu tak filozoficznie jak ty. To nie jest krytyka.
Faceci są mniej skomplikowani, choć mocniej porąbani. Zgadzam się z Panią Martynną, że za te "chciejstwa" trzeba płacić, nie zgadzam się natomiast, że w tej relacji uległy jest dla Pani, bo jest dokładnie odwrotnie.
Aj tam kruszyno, nikt cię pomidorami nie obrzuca, gdyż nie są one do karania tak jak ogórki do zabaw preferowanych tu przez pewną panią.
A tak na serio, to według mnie mało kto podchodzi do tematu tak filozoficznie jak ty. To nie jest krytyka.
Faceci są mniej skomplikowani, choć mocniej porąbani. Zgadzam się z Panią Martynną, że za te "chciejstwa" trzeba płacić, nie zgadzam się natomiast, że w tej relacji uległy jest dla Pani, bo jest dokładnie odwrotnie.
Witaj ryniek, rozumiem twoj tok myslenia i w tym podejsciu danina jest uzasadniona a nawet wskazana