#695031 06.05.2011 23:20:06
masochistyczny pisze:
Cóż, nie ma w tej dyskusji chyba ani jednego zdania, pod którym mógłbym się podpisać. Aż mi się nie chce z tym polemizować. Nie chce mi się pisać książki. Zastanawiam się jedynie nad tym, do czego dążymy, jak będzie wyglądało życie tych osób za jakiś czas.... Żenada i płycizna naszego cudownego nowego świata mnie powala. Załamka.
Ale mimo wszystko - powodzenia...
Cóż, nie ma w tej dyskusji chyba ani jednego zdania, pod którym mógłbym się podpisać. Aż mi się nie chce z tym polemizować. Nie chce mi się pisać książki. Zastanawiam się jedynie nad tym, do czego dążymy, jak będzie wyglądało życie tych osób za jakiś czas.... Żenada i płycizna naszego cudownego nowego świata mnie powala. Załamka.
Ale mimo wszystko - powodzenia...
Witaj, nie wiem dokladnie, co masz na mysli, ale nie wydaje mi sie, zeby to bylo plytkie, bo temat dotyczy bardzo glebokich potrzeb, ktorych czesto w stalym zwiazku bez bdsm sie nie ujawnia, bo ujawanic sie nie da, przez co nie jest sie soba - to mi sie wlasnie plytkie wydaje, by grac ciagle rolki wobec drugiej osoby i nazywac to miloscia, mimo, ze jest sie stworzonych do Femdom wlasnie.
Myslenie " do przodu" to tez cecha typowego zwiazku, bo w Femdom jest raczej "tu i teraz", ktore jest zawsze.