forum SzkołaBDSM

Aszli
26.08.2021 10:02:21

Lokalizacja: Warszawa
Posty: 185 #7854860
"Biuro zwierząt cz. II : Służąca"

W drzwiach ujrzałem Annę moją koleżankę z zespołu, ale ubrana bardzo wyzywająco inaczej niż w biurze. Miała na sobie czerwone pończochy, czarne wysokie sznurowane buty, czarny gorset uwydatniający piersi z jednej strony miała je bardzo duże , długie gumowe rękawiczki i czarne spodenki dżinsowe. Jej twarz była piękna, czarne włosy splecione w kucyk. Usta były czarne najwidoczniej lubiła ten kolor. Podchodzi do mnie uśmiechnięta i mówi :
Witam cię Adasiu. Chodź teraz już inaczej będę do ciebie mówiła może "Fafik"!
Ja wykrztusilem z siebie tylko:
Mmmmhm!
Ona wrzasnęła i wykrzyczała stanowczym tonem:
Psy tylko szczekają !
Ja zaniemówiłem i czekałem co się wydarzy. Anna podeszła do komody w kącie ,wyciągnęła pudełko i czarną obroże. Podeszła w moją stronę otworzyła małe drzwiczki w klatce i powiedziała:
Fafik wsadź tu głowę!
Ja spojrzałem na nią i po kilku sekundach powiedziała:
Szybko kundlu bo nie zamierzam czekać na Ciebie.
Ja nic. podeszła jeszcze raz do komody i wyciągnęła coś dziwnego,podobnego do pałki, ale włączając to rozwiała moje wątpliwości. To coś razi prądem!? Szybko się okazało że miałem rację razi prądem. Anna po paru razach użycia tego gadżetu ponowiła komendę żeby wsadził głowę w ten otwór i zrobiłem tak jak chciała...Czy miałem wybór chyba nie!!? Założyła mi obroże i zabezpieczyła ja mała kłódka czułem się bardzo poniżony...Następnie wypuściła mnie z klatki i powiedziała :
Pierwszy raz mi się trafił tak niegrzeczny pies , pora na tresurę...
Podeszła do mnie z pudełkiem , które wyciągnęła wcześniej. Mogłem się domyślać co to jest - klatka na penisa ale w dodatku z kablami czyli nie mam już nic do gadania. Rozpięła mi rozporek w kombinezonie i założyła to mówiąc :
Posłuszne pieski nie mają takich rzeczy na siusiaku więc staraj się kundlu. A zapomniałam ...Pokaże ci jak to działa.
Wyciągnęła mini pilot i wcisnęła guzik a ja poczułem ból w kroczu... Miała nademna 100 procent kontroli. Spojrzała na mnie i mówi do mnie:
To zaczynamy...
Wcisnęła guzik raz jeszcze a mnie znowu zabolało aż z bólu łza mi poleciała.
Zaczęła swoją tresurę i cały czas Anna mówiła a ja wykonywałem posłusznie jej polecenie. Na początku zakomunikowała mi:
Psy i kundle jak ty szczekają. Zapamiętaj to sobie a będziesz miał dobrze. No to zaczynajmy.
Było wiele komend np siad, leżeć, daj głos podaj łapę raz lewa ,raz prawa, waruj- tak pilnowałem komody. Jak coś się jej średnio podobało to powtarzaliśmy to aż do skutku. Moja tzw tresura trwała z 2 h nie mniej. Nagle pani powiedziała :
Jesteś gotowy.
I krzyknęła
służba
Po chwili przyszła jakaś osoba z tacką i miseczka dla psa ,a w środku było jedzenie... Anna spytała się mnie:
Znasz ta szmatę? Napewno wiesz kto to!
To Monika!!!
Ciąg dalszy nastąpi
Proszę o obiektywny komentarz.
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
Załóż własne forum dyskusyjne na iq24.pl