Chodzi o to, że czym innym jest fetysz, który jest w pełni uwewnętrzniony i nie kształtuje naszych relacji, a czym innym wyuczony fetysz, bo gdyby jeden z drugim pewnych sytuacji nie zobaczył, nie miał dostępu do pewnych materiałów czy tematów, to by nigdy się o fetyszu własnym nie dowiedział, a żyłby długo i szczęśliwie. Dziś nadmiar informacji, niekontrolowanych przez umysły, powoduje iż człowiek zamiast najpierw kontrolować poprzez świadomość swoje myśli i wyobrażenia, oddzielać ziarna od plewy, idzie pędem nurtu życia i coraz badziej fiksuje się na swoich potrzebach, one z kolei pomnażają się, zniewalają i dają „wdruki" wegetatywnie i instynktownie.
Czy taka osoba jest w stanie służyć i być godną własnością konkretnej osoby?
Czy taka osoba jest w stanie służyć i być godną własnością konkretnej osoby?