DDenton, właśnie w tym sęk, że brakuje domowej dyscypliny i wychowania od podstaw: zasady, wartości, tożsamość, rola społeczna i odpowiedzialność, to innymi słowy to, o czym piszesz. Powrót do tradycyjnej struktury, w której nie ma dzieci na zamówienie i dwóch chętnych panów.
Dziś byłam świadkiem sytuacji jak panny na wygnaniu z jakiś badziwnych jednorazowych ekonaczyć alkoholizowały się publicznie, jadły najgorszy sort jedzenia, dzieciory jak na dzikim stepie...i tylko się natrętnie oglądały za jakimś słabszym drapichrustem. Potem się dziwić, rozwiązłe matki, to i chłop też daje nogę z takich „układów”- słowo obrzydliwe, jak niby wojenka, to „nas nie dagonjat". Choć to jedna odsłona. Inna to ”tęczowa” destabilizacja a. jednostki w jej identyfikacji, b. rodziny, przez tzw. wolność woboru i dajcie mi się spełniać, otwarte związki, pary homo i róbta, co chceta, moje najważniejsze, c. wykorzenianie z narodu
Aszli, temat nie jest o tym, że każdy ma prawo...bo to nie jest prawda, że jest równość. Jak był ten wirus medialny, wiesz, to inaczej służby traktowały antykowidowe protesty, może mi wyjaśnisz dlaczego? a jak był zlot tęczowych to te same „służby” chroniły to przedstawienie politycznej poprawności. Oczywiscie jest to po to, by ludzie stracili instynkty naturalne, zamozachowawcze.
Dziś byłam świadkiem sytuacji jak panny na wygnaniu z jakiś badziwnych jednorazowych ekonaczyć alkoholizowały się publicznie, jadły najgorszy sort jedzenia, dzieciory jak na dzikim stepie...i tylko się natrętnie oglądały za jakimś słabszym drapichrustem. Potem się dziwić, rozwiązłe matki, to i chłop też daje nogę z takich „układów”- słowo obrzydliwe, jak niby wojenka, to „nas nie dagonjat". Choć to jedna odsłona. Inna to ”tęczowa” destabilizacja a. jednostki w jej identyfikacji, b. rodziny, przez tzw. wolność woboru i dajcie mi się spełniać, otwarte związki, pary homo i róbta, co chceta, moje najważniejsze, c. wykorzenianie z narodu
Aszli, temat nie jest o tym, że każdy ma prawo...bo to nie jest prawda, że jest równość. Jak był ten wirus medialny, wiesz, to inaczej służby traktowały antykowidowe protesty, może mi wyjaśnisz dlaczego? a jak był zlot tęczowych to te same „służby” chroniły to przedstawienie politycznej poprawności. Oczywiscie jest to po to, by ludzie stracili instynkty naturalne, zamozachowawcze.