Jedną z klisz, która często jest kopiowana jako streszczenie całego filmu, jest wątek kary w związku tradycyjnym i opartym na dyscyplinie. Zdaje się to być obraz dyscypliny stanowionej męską ręką jako reakcja na występek wobec zasad lub ich pominięcie przez kobietę. Jednak dyscyplina domowa działa dwustronnie, kobieta również dyscyplinuje realizując w sposób upragniony swą społeczną rolę i kobiece powołanie. Nie pokazuje się ciągłości tylko ekscesy z życia, słabo akcentuje się pozbawiony fizycznej interwencji model, a takich jest najwięcej. Moje znajome żyjące w związkach patriarchalnych chwalą sobie mężów jako najbardziej pokojowych, wynoszacych ciężar i trudy za progi domostwa tak, by oczyszczać kobiecie drogę do samorozwoju i tu pojawia się wsparcie i ochrona oraz coś w rodzaju arki.