forum SzkołaBDSM

Sztuka przetrwania w kajdanach domowej dyscypliny
T#591997
Facebook
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#8060451 08.03.2023 21:52:23
Jedną z klisz, która często jest kopiowana jako streszczenie całego filmu, jest wątek kary w związku tradycyjnym i opartym na dyscyplinie. Zdaje się to być obraz dyscypliny stanowionej męską ręką jako reakcja na występek wobec zasad lub ich pominięcie przez kobietę. Jednak dyscyplina domowa działa dwustronnie, kobieta również dyscyplinuje realizując w sposób upragniony swą społeczną rolę i kobiece powołanie. Nie pokazuje się ciągłości tylko ekscesy z życia, słabo akcentuje się pozbawiony fizycznej interwencji model, a takich jest najwięcej. Moje znajome żyjące w związkach patriarchalnych chwalą sobie mężów jako najbardziej pokojowych, wynoszacych ciężar i trudy za progi domostwa tak, by oczyszczać kobiecie drogę do samorozwoju i tu pojawia się wsparcie i ochrona oraz coś w rodzaju arki.
MandO poziom 1
Lokalizacja: Cork -Ireland
#8061100 11.03.2023 07:17:37
To jest to co większość właśnie chyba nie rozumie lub zrozumieć nie chce.
To jest a przynajmniej powinno być obustronne w każdym aspekcie. Każda ze stron ma swoją rolę. Każda ma swoje obowiązki i przywileje.
Samego aspektu fizyczności jednak bym tak nie deprecjonował. I w świecie domowej dyscypliny znajdzie się miejsce dla ludzi ceniących sobie fizyczność a zwłaszcza seksualność i wszystko co z tym związane. Również w ramach obowiązków i przywilejów.



zapraszam na mój blog: http://mistrziopiekun.pl/
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#8061113 11.03.2023 08:35:16
Mnie nie przyszło mówić o takich aspektach fizycznych i seksualnych, tutaj trudno mi się wypowiedzieć, ponieważ jestem na to zbyt aromantyczna. Natomiast co do motywu kary, ten aspekt jest przedstawiany jako pożądane następstwo, a przecież kara w dd nie jest nagrodą.
bonle poziom 3
#8076775 26.04.2023 10:24:31
Czyż nie jest wszytko seksualn?, a jedynie ekspresja i odczuwanie, jest odmienne?
Którą drogą by nie podąrzać, szukamy przyjemności.
Jakiej przyjemność szukamy, jest tylko preferencją.
Wydaje mi się, że mechanizm jest ten sam.
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#8076803 26.04.2023 12:21:51
Nie szukamy wszyscy tego samego, są tacy, którzy ból utożsamiają z drogą do cielesnego spełnienia i rozkoszą(częste w BDSM), gdzie dla innych ból jest bólem, kara karą, a pełne oddanie kontroli, pełnym oddaniem kontroli. W moim pojęciu, kara dająca rozkosz, nie jest pełną karą, jeśli jest się w związku totalnym, to nawet rozkosz może być karą, jeśli taka ekspresja właśnie leży w naturze dominujacej, a nie sub.
Odczuwanie jest najbardziej seksualną i sensualną formą bytności.
wpis edytowany 26.04.2023 12:22:33
bonle poziom 3
#8076845 26.04.2023 13:42:03
Myślę że jest to semantyka.
Każdy dąży do spełnienia, a czy ono jest w formie takiej bądź innej, jest już po prostu preferencją.
Tak ja to widzę wesoły
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#8076938 26.04.2023 18:02:14
Jeśli mam preferencję do bólu, to nie znaczy to, że jego doświadczanie lub zadawanie mnie spełnia. Jest tym, co jest dla mnie dopuszczalne, czyli stanowi o granicach tego, co jest ograniczone. Demokratyczna większość z pewością owija się wokół wszelkich form nasycenia od nałogów począwszy, po buddyzm i techniczną duchowość.
bonle poziom 3
#8077028 26.04.2023 22:34:25
A to już jest dopasowaniem.
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#8077033 26.04.2023 22:59:04
Preferencje nie są dopasowaniem, tylko tym, co dla jednego jest dopuszczalne, a dla innego już nie i to jeszcze w pewnych granicach. Nie jest to słodycz, czasem to krzyż na drogę i gwóźdź do trumny.
Niewiazanasu poziom 4
Lokalizacja: Szczecin
#8077055 27.04.2023 06:20:23
Kruszyna żebyś wiedziała.... Czasami jest jak ten przysłowiowy "krzyż na drogę" a jaki nieporęczny ten krzyż potrafi być. Jak to nieść? Nawet jezeli mieści się w tych granicach dopuszczalnych.
Nie wszystko słodyczą pachnie i smakuje. Podpisuję się pod tym obiema łapami.



Istniejemy na ziemi ze swoimi potrzebami istnienia... zanurzeni w różnych środowiskach generujących nasze potrzeby...
bonle poziom 3

Ilość edycji wpisu: 1
#8077063 27.04.2023 07:11:52
Mówiąc prosto, preferencje to że kwadrat pasuje do kwadratu, a dopasowanie to rozmiar.

Niewiazanasu, jak sobie pościelisz tak się wyśpisz?
wpis edytowany 27.04.2023 07:13:36
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#8077152 27.04.2023 12:30:51
Preferencja to szeroki temat, nic z dopasowaniem nie ma wspólnego, tylko z gustem albo przedkładaniem pewnych wartości życiowych nad inne. W skrajnych przypadkach fetysz staje się preferencją, lub nią jest w zdrowych granicach. Fetysz jest jednak wyrazem upodobań, a nie ich esencją. Czasem brak obiektu wzmaga samą jego atrakcyjność bardziej niż dostępność. Dopasowanie również nie jest gwarantem niczego, dlatego ten wątek uznaję, preferencyjnie za mało ważny z punktu widzenia życiowego pragmatyzmu w klimacie.
Niewiazanasu poziom 4
Lokalizacja: Szczecin
#8077278 27.04.2023 22:45:07
Bonie z krzyżem trudno, bez krzyża źle... W tym tkwi szkopuł wesoły

Kruszyna brak obiektu wzmaga samą jego atrakcyjnosc niz jego dostepność. To jak z przyslowiowym kroliczkiem sens ma gonienie go dorwany królik sam w sobie szybko powszednieje.




Istniejemy na ziemi ze swoimi potrzebami istnienia... zanurzeni w różnych środowiskach generujących nasze potrzeby...
kruszyna poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#8077298 28.04.2023 00:11:51
Żeby to było hasanie z premedytacją, toż to czysty naturyzm.
Sztuka przetrwania w kajdanach domowej dyscypliny
T#591997
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!