Myślę, że kto raz poznał ten stan i go czuje, nie zrezygnuje z niego...
Można jak pisze kruszyna zwinąć żagle, zawiesić czy odejsc na emeryture ale w tyle głowy gdzies to już pozostanie bo to przepis na lepsze bycie...
Nie rezygnuję bo....
Nie zaczyna się od dupy strony...
Sprzyja i motywuje do rozwoju...
Jest źródłem ogromnej radosci...
Wiecznie odkrywam siebie i partnera...
Bo to bezcenne, niematerialne, szczere, proste i trudne zarazem. Oparte nie na kombinowaniu a na czuciu...
Tak można dłuuugo pisać...
Albo w skrócie...
Nie rezygnuję, bo mi służy...
Można jak pisze kruszyna zwinąć żagle, zawiesić czy odejsc na emeryture ale w tyle głowy gdzies to już pozostanie bo to przepis na lepsze bycie...
Nie rezygnuję bo....
Nie zaczyna się od dupy strony...
Sprzyja i motywuje do rozwoju...
Jest źródłem ogromnej radosci...
Wiecznie odkrywam siebie i partnera...
Bo to bezcenne, niematerialne, szczere, proste i trudne zarazem. Oparte nie na kombinowaniu a na czuciu...
Tak można dłuuugo pisać...
Albo w skrócie...
Nie rezygnuję, bo mi służy...
Istniejemy na ziemi ze swoimi potrzebami istnienia... zanurzeni w różnych środowiskach generujących nasze potrzeby...