Jeśli mam preferencję do bólu, to nie znaczy to, że jego doświadczanie lub zadawanie mnie spełnia. Jest tym, co jest dla mnie dopuszczalne, czyli stanowi o granicach tego, co jest ograniczone. Demokratyczna większość z pewością owija się wokół wszelkich form nasycenia od nałogów począwszy, po buddyzm i techniczną duchowość.