Co myślisz o dyspozycji do poddawania się kontroli jako takiej? O stanie oddania decyzyjności na rzecz przejrzystości w relacji? Przesłuchanie, spowiedź, dokumentacja poczynań? Czy to nie podnosi poziomu starań o tę relację? Nawet zaufanie ma swoje granice, granice moralności ludzi i różne płaszczyzny w człowieku. Jest jednak czymś innym, gdy w relacji robimy coś ze względu na zaufanie, a czymś innym, gdy interesują nas detale w drugim człowieku i ich poznawanie.