Można dominować bez kontroli, dominacją afektywną. Tak się pośrednio osiąga efekty, gdy się kogoś tłamsi własną ekspresją, ale samemu nie celebruje się aspektu kontroli, nawet się go nie postrzega i nie przypisuje mu znaczenia. Coś takiego jest.
W ogóle nie panuje się nad całością i rzuca się w wir samoistnego biegu. Bez ładu i składu. Jak na forum globalnym. ( O ile takie istnieje na rozum chłopski).
W ogóle nie panuje się nad całością i rzuca się w wir samoistnego biegu. Bez ładu i składu. Jak na forum globalnym. ( O ile takie istnieje na rozum chłopski).