Może brakuje im jaj. Może za mało ich jedzą...sądzę, że temat nurtów wschodnich i zachodnich jest ciekawy w odniesieniu do BDSM. Filozofia warunkuje tu sposób bycia, warsztat i cały klimat. Inne widzenie człowieka, inny obraz bólu i cierpienia, odmienna szkoła życia.
Poza tym, nie wiem skąd ludzie tak negują duchowość w klimacie, skoro tyle miejsca jej poświęcono. Rozumiem, że master wybiera, że takie ma podejście, że się odcina od dywagacji, ale dlaczego ma być ono przebrzmiałym tabu? To jednostkowa dynamika.
Moje obserwacje wskazują, że ludzie prawdziwie klimatyczni mają bardziej abstrakcyjne umysły. Co nie znaczy, że brakuje im pragmatyzmu (nie chodzi mi o pragmatyczny idealizm).
Poza tym, nie wiem skąd ludzie tak negują duchowość w klimacie, skoro tyle miejsca jej poświęcono. Rozumiem, że master wybiera, że takie ma podejście, że się odcina od dywagacji, ale dlaczego ma być ono przebrzmiałym tabu? To jednostkowa dynamika.
Moje obserwacje wskazują, że ludzie prawdziwie klimatyczni mają bardziej abstrakcyjne umysły. Co nie znaczy, że brakuje im pragmatyzmu (nie chodzi mi o pragmatyczny idealizm).