forum SzkołaBDSM

chłopski filozof
T#625888
Facebook
bonle
poziom 3

Użytkownik
#8156658 21.02.2024 14:07:49
Jeżeli chcemy, bo tego nie mamy.
Jeżeli nas interesuje, bo tego nie rozumiemy.
Co pozostaje?
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#8157124 22.02.2024 19:18:12
Memento vivere... Może kultywować życie, czyli w rzeczy samej... dzikość.
wpis edytowany 22.02.2024 19:18:57
Ando
poziom 4
Użytkownik
#8157593 24.02.2024 19:17:38
Może lepiej zamiast spalać się i gonić za złudzeniami lepiej
skierować swoją energię na coś co możemy mieć.
Niż zostać z niczym.
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 2
#8157599 24.02.2024 20:09:22
Wystarczy człowieka trochę przemrozic albo roziskrzyć, aby zrozumiał prawo mocy. Pokój i możliwosć regulacji temperatury to najgorsze co dano ludziom. Wtedy stracili pokorę.
wpis edytowany 24.02.2024 20:14:08
bonle
poziom 3

Użytkownik
#8157897 26.02.2024 09:48:03
Popatrzymy na to bardziej filozoficznie.
Zakładając że wszytko wynika z jakiejś potrzeby, fizycznej, emocjonalnej, duchowej.
Zakładając że ta świadomość, jest poprawna.
Z czym zostajemy?
Tj. czym jesteśmy, gdzie tak naprawdę jest nasz byt.
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 2
#8157941 26.02.2024 12:25:36
Nasz byt nie ma najmniejszego znaczenia, dlatego wkrada się w temat filozofia.
wpis edytowany 26.02.2024 12:26:31
bonle
poziom 3

Użytkownik
#8157954 26.02.2024 13:02:20
Ano, szukamy uzasadnienia, mimo że czujemy że go niema, bądź może go nie być.
... zakamarki umysłu.
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 2
#8158022 26.02.2024 17:04:52
Filozofia jest podstawą ludzkiej egzystencji i myśli potocznej, jednak samo gdybanie do niczego nie prowadzi, o ile człowiek nie podejmie się weryfikacji swych myśli. Myśl sama w sobie nie istnieje jako nauka, utarta ścieżka czy stanowiąca pewnik. Filozofia dawniej była ”nauką przyrodniczą" - dziś to dyscyplina humanistyczna, lub metanauka. Arystoteles dostarczył nam receptury na samo podejście do filozofii, metoda „złotego środka” czyni z gdybania pragmatyczny empiryzm, materializując myśl nieokrzesaną, ustawiając w systemie społecznym. Jednak myśl Zachodu jest dziś niemodna, dziś ucieka się we wschodnie sztuki, postawy, nawet klimat. Także w BDSM wybiera się raczej techniki krępowania typu wschodniego, nie zachodnioeuropejskiego.

W zasadzie, w naszym kręgu kulturowym wszystko zostało już powiedziane, tylko nie zostało jeszcze objęte doświadczeniem.

W efekcie, ten, kto wiele gdyba, pada ofiarą kołowrotu życia.
wpis edytowany 26.02.2024 17:25:15
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
#8158024 26.02.2024 17:21:05
Czy istnieje jakiś obiekt chłopskiego filozofowania?
bonle
poziom 3

Użytkownik
#8158026 26.02.2024 17:43:21
Oczywiście, autorefleksja każdego z nas.
Oraz próba poznania głębi rozmówców.

Filozofowanie dla filozofowania jest poniekąd drogą do nikąd, chyba że będzie służyć jako motywacja.

Czy jest tu ukryty cel, drugie dno, nie.


Co jest ciekawe.

Założyłem wątek na portalu, gdzie ludzie powinni być bardziej skłonni do dyskusji, a jest tam cisza.
Ludzie boją się obnażyć.
A to przecież w rozmowie odkrywamy kim jesteśmy.
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 3
#8158034 26.02.2024 18:18:58
Może brakuje im jaj. Może za mało ich jedzą...sądzę, że temat nurtów wschodnich i zachodnich jest ciekawy w odniesieniu do BDSM. Filozofia warunkuje tu sposób bycia, warsztat i cały klimat. Inne widzenie człowieka, inny obraz bólu i cierpienia, odmienna szkoła życia.

Poza tym, nie wiem skąd ludzie tak negują duchowość w klimacie, skoro tyle miejsca jej poświęcono. Rozumiem, że master wybiera, że takie ma podejście, że się odcina od dywagacji, ale dlaczego ma być ono przebrzmiałym tabu? To jednostkowa dynamika.

Moje obserwacje wskazują, że ludzie prawdziwie klimatyczni mają bardziej abstrakcyjne umysły. Co nie znaczy, że brakuje im pragmatyzmu (nie chodzi mi o pragmatyczny idealizm).




wpis edytowany 26.02.2024 18:57:23
bonle
poziom 3

Użytkownik
#8158124 27.02.2024 06:54:35
Narzuca się, bądź ludzie narzucają je sami sobie. Widzenie jednostronne, cielesne, fizyczne, reprodukcyjne, bez głębi.
Jest ono hedonistyczne, nie wymaga zbytniego wysiłku, a daje dużo przyjemności fizycznej i zaspokaja pragnienia.
Zaspokojenie jest krótkotrwałe, szybko przemija i euforia opada.
Bez zgłębienia nas samych i tematów którymi interesujemy się, niema prawdziwiej satysfakcji.
Gdyż wszytko jest powierzchowne.
Brakuje ugruntowania.


Do tego, ego, problemy emocjonalno / psychiczne.
Nie są to dobre miejsca, do budowy czegokolwiek, a szczególnie BDSM.
Żebym źle nie został zrozumianym, nie piszę z piedestału, każdy z nas ma krasnoludka, co bije nas po głowie.

Szukajmy głębi w nas samych, wtedy relacje z innymi będą lepsze i ciekawsze.
A drogi którymi będziemy wspólnie mogli chodzić, przez to, bogatsze.
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 2
#8158223 27.02.2024 12:30:55
To, o czym piszę, dotyczy samej negacji, którą ja też rozumiem. To nie jest od razu hedonizm, tylko odcięcie od pewnych treści ...

Piszesz o prawdziwej satysfakcji. Czyli na pewnych zasadach, czy to nie jest hedonizm etyczny? Filozofia i duchowość nie są wolne od treści związanych z doznawaniem jakiegoś spełnienia, nie wyłączają także zasadniczo udziału rozumu.
wpis edytowany 27.02.2024 15:36:58
bonle
poziom 3

Użytkownik
#8159706 02.03.2024 12:41:14
Z tego co rozumiem przez hedonizm, to dążenie do osiągania przyjemności.
Ale również, traktowanie przyjemności jako cel naszego bytu.
Postrzegam hedonizm jako przesadny, bo kosztem czegoś lub kogoś.
Jest to też pewna forma pasożytnictwa.

Hedonizm etyczny (posiłkując się definicją) bazuje na założeniu, że ludzie powinni też zmierzać do szczęścia / satysfakcji, gdyż jest to "etycznie dobre".

Pisząc o satysfakcji poprzez poznanie nas samych.
Nie mam na myśli przyjemności jako celu.

Chodzi mi o satysfakcję, która płynie z dobrze spożytkowanego czasu.
Może to być praca, efekt pracy, zrozumienie tego co nas otacza, duchowość, filozofia.

Natomiast szukanie satysfakcji, szczęścia, nigdy nie może być celem samym w sobie.
Powinno to wynikać z tego co robimy.
Jeżeli znamy siebie, żyjemy zgodnie z nami to będziemy szczęśliwi.
Albo po prostu, na odpowiedniej drodze.
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#8159720 02.03.2024 16:21:08
Hedonistyczne, może być nawet zgodnie z rozumem. Jednak odchodząc od hedonizmu, także etycznego będzie to zawsze nieobiektywne i zarazem niesubiektywne dobro. W klimacie chcemy być nieetycznie niepoprawni a raczej autentyczni w swojej moralności.
wpis edytowany 02.03.2024 16:23:32
bonle
poziom 3

Użytkownik
#8159721 02.03.2024 16:47:41
"W klimacie chcemy być nieetycznie niepoprawni a raczej autentyczni w swojej moralności."

Ciekawie ujęte, trudno się nie zgodzić.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt - postaw kawę! · rss