To, o czym piszę, dotyczy samej negacji, którą ja też rozumiem. To nie jest od razu hedonizm, tylko odcięcie od pewnych treści ...
Piszesz o prawdziwej satysfakcji. Czyli na pewnych zasadach, czy to nie jest hedonizm etyczny? Filozofia i duchowość nie są wolne od treści związanych z doznawaniem jakiegoś spełnienia, nie wyłączają także zasadniczo udziału rozumu.
Piszesz o prawdziwej satysfakcji. Czyli na pewnych zasadach, czy to nie jest hedonizm etyczny? Filozofia i duchowość nie są wolne od treści związanych z doznawaniem jakiegoś spełnienia, nie wyłączają także zasadniczo udziału rozumu.