forum SzkołaBDSM

kruszyna
08.04.2024 17:20:44

Posty: 3188 #8169344
Oczywiście. Kto ma to za mnie dopowiedzieć. Przebudzenie, to nic nadzwyczajnego, to nie jest duchowość, tylko sam proces bycia tu i teraz. Natomiast jeśli chodzi o BDSM bez duchowego aspektu, to nie ma BDSM, są tylko ćwiczenia i próby, ale nie autentyczność i klimatyczne życie.

Słowo "metafizyczne" bardzo mi się podoba. Naturalnie w kontekście BDSM. Oznacza to dla mnie: oderwanie od przedmiotu, abstrahowanie, konfrontacja z przemijaniem, z materią. To również nadawanie rzeczom ich symboli, ideom związków znaczeń. To konfrontacja z rolami społecznymi i kulturowymi, ze stygmatami; to zrozumienie mechanizmów przemocy i pogodzenie się z dzikością. Czyli swoisty naturalizm i duchowość jako odkrycie tabu. Taka inwolucja, do której potrzebny jest Ten znaczący, czasem jest to Ten w nas, który coś odrzuca. Literatury jest sporo, jak i prawdziwej sztuki, można smakować, ale i dodawać smaku.


Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt - postaw kawę! · rss