Czytając niektóre osoby można odnieść
wrażenie że mają jakieś tendencje do
samodestrukcji. Pojawia się pytanie gdzie
jest ta granica między robieniem sobie dobrze a samo destrukcją. Bo bez wątpienia jest różnica między fantazjami a ich realizacja. W realizacji wcale nie musi to być takie fajne jak w wyobraźni a nawet może rozczarować.
A jeśli chodzi o zdrowie to niektórzy lubią sobie wkładać różne rzeczy do analu.
Hmm...coraz większe? Może to się skończyć tym że bez pieluchy się już nie da.
Pozdrawiam
wrażenie że mają jakieś tendencje do
samodestrukcji. Pojawia się pytanie gdzie
jest ta granica między robieniem sobie dobrze a samo destrukcją. Bo bez wątpienia jest różnica między fantazjami a ich realizacja. W realizacji wcale nie musi to być takie fajne jak w wyobraźni a nawet może rozczarować.
A jeśli chodzi o zdrowie to niektórzy lubią sobie wkładać różne rzeczy do analu.
Hmm...coraz większe? Może to się skończyć tym że bez pieluchy się już nie da.
Pozdrawiam