Dla mnie myślenie w BDSM o
jakimś mistycyzmie to zwykle
brednie. Jeśli ktoś chce sobie
zrobić dobrze to niech robi.
Nie potrzebne jest przy tym
dorabianie do tego bajek ani
ich sprzedawanie. Że niby chodzi
o coś wzniosłego tajemniczego.
Czego niewtajemniczeni nie rozumieją.
Zwykle kity jak dla mnie.
Pozdrawiam
jakimś mistycyzmie to zwykle
brednie. Jeśli ktoś chce sobie
zrobić dobrze to niech robi.
Nie potrzebne jest przy tym
dorabianie do tego bajek ani
ich sprzedawanie. Że niby chodzi
o coś wzniosłego tajemniczego.
Czego niewtajemniczeni nie rozumieją.
Zwykle kity jak dla mnie.
Pozdrawiam