To fakt, gdyż Henrykowi VIII w Anglii przypadła też specyficzna tortura do gustu, był nią "bocian" pochodzący od praktyk więziennych lorda Skeffington'a.
Wszelkiego rodzaju czyściki do szczotek, druciaki, grabki okazują się narzędziami ekstremalnymi.
Pamiętam z dzieciństwa kary w szkole, to były czasy, kiedy za przeszkadzanie nauczycielowi były konsekwencje, linijka, czerwone uszy i kark. Chłopcy mieli przegwizdane.
Człowiek uczył się w locie a kary nie mobilizowały, a nakręcały do metafizyki.
W szkole dochodziło się do wiedzy w bólu, bez prawa do zapomnienia. To ciekawe.
Średniowiecze, to dopiero początki szkolnictwa, głównie klasztornego. Myślę, że z elementami pokuty i kontemplacji, na kolanach.
Wszelkiego rodzaju czyściki do szczotek, druciaki, grabki okazują się narzędziami ekstremalnymi.
Pamiętam z dzieciństwa kary w szkole, to były czasy, kiedy za przeszkadzanie nauczycielowi były konsekwencje, linijka, czerwone uszy i kark. Chłopcy mieli przegwizdane.
Człowiek uczył się w locie a kary nie mobilizowały, a nakręcały do metafizyki.
W szkole dochodziło się do wiedzy w bólu, bez prawa do zapomnienia. To ciekawe.
Średniowiecze, to dopiero początki szkolnictwa, głównie klasztornego. Myślę, że z elementami pokuty i kontemplacji, na kolanach.