Gdyby podejść do formatu relacji między ludzmi jak do spektrum to sadyzm jak i inne będą wycinkiem, bądz połączeniem wycinków.
W każdym z nas jest ten element, natomiast jego ilość czy swiadomość jest różna.
Nie wydaje mi się, żeby limit narzucony przez prawo bądz przez format relacji negował to co człowiek odczuwa.
Limituje jedynie na co sobie można pozwolić.
To też zachacza o filozofię, co zdefiniuje kim jesteśmy.
W każdym z nas jest ten element, natomiast jego ilość czy swiadomość jest różna.
Nie wydaje mi się, żeby limit narzucony przez prawo bądz przez format relacji negował to co człowiek odczuwa.
Limituje jedynie na co sobie można pozwolić.
To też zachacza o filozofię, co zdefiniuje kim jesteśmy.