forum SzkołaBDSM

Prawdziwi sadyści.
T#664083
Facebook
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 2
#8331052 14.11.2025 20:09:46
Chodzi mi o sadystów, którzy wyłamują się z ram klimatu. Wyłamują, ponieważ ich parafilia nie daje im możliwości uwzględniania protokołów i zaburza postrzegania innych ludzi.
Moja cicha refleksja, że jednak sadyzm nie klasyfikuje się do BDSM jako taki. Tak twierdzę ja, jak i konferencje klimatyczne traktują temat rozdzielając aspekty parafilii od poprawnych człowiekowi zachowań o cechach sadomasochistycznych. Trudno jednak w relacjach takich mówić o sadyzmie w odniesieniu do masochizmu, ponieważ sadysta nie jest zainteresowany umowną sytuacją i zgodą na przyjmowanie od niego bólu. Jest on zainteresowany walką, prawdziwym cierpieniem ofiary i jej oporem. Takie kryteria może spełnić Top i bottom w klimatycznych rolach s/m. Nie jest to jednak sadyzm i masochizm.
Sadyzm pojawiał się w OWK, było o tym głośno w relacjach klientów a dominy wręcz wychodziły ze swojej tożsamości, czyli dość transgresywnie podchodziły do tematu dominacji fizycznej.

Pewien dyskurs na temat sadyzmu możemy znaleźć w klimatycznej noweli z 1870 roku pt. „Wenus w futrze” Leopolda von Sacher- Masocha, która każdemu jest znana, w założeniu.



wpis edytowany 14.11.2025 20:31:32
mund
poziom 3
Użytkownik
#8331134 15.11.2025 02:33:25
Gdyby podejść do formatu relacji między ludzmi jak do spektrum to sadyzm jak i inne będą wycinkiem, bądz połączeniem wycinków.
W każdym z nas jest ten element, natomiast jego ilość czy swiadomość jest różna.
Nie wydaje mi się, żeby limit narzucony przez prawo bądz przez format relacji negował to co człowiek odczuwa.
Limituje jedynie na co sobie można pozwolić.
To też zachacza o filozofię, co zdefiniuje kim jesteśmy.
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 5
#8331161 15.11.2025 13:47:44
Muszę jednak spróbować obalić pewną tezę, zawierającą się w skrócie BDSM.
Sadyzm i masochizm nie są elementami BDSM, ponieważ nie mieszczą się w ramach klimatu. Może być, że mieszczą się w pewnych prawnych normach, gdyż to już jest kwestią miejsca, gdzie co przyłożymy. Przykładem mogą być Indie z systemem kastowym, kraje ostro karające kobiety za bycie ofiarami gwałtów i takie miejsca, gdzie stosuje się kulturowe represje.
Umowy konsensualne w przypadku parafilii nie mają prawnego sensu lub mogą nie mieć. Zgoda nie przesądza o granicach sadyzmu, jak i o definicji sadomasochizmu wewnątrz grup klimatycznych. Tym, co może określić klimatyczny sadomasochizm jest bezpieczeństwo, działanie na rzecz dobra stron, weryfikacja woli, odpowiedzialność w przyjętej roli. Pisząc "rola" mam na myśli pozycję społeczną w relacji i sytuacyjną, nie jest to rola filmowa.

O genezie sadyzmu możemy dużo pisać, dyskutować i przywoływać poglądy. Będę tu jednak zamieszczać moje zdanie w kontekście wiedzy mi dostępnej.
Zdecydowanie sadyzm nie jest wrodzonym potencjałem, ale pewną strategią osobowości w sensie klinicznym, czyli rodzajem nieprawidłowości. To, co podkreślasz jako element człowieka może być tym, co Freud określił jako "instynkt śmierci"(Thanatos), od nazwy greckiego mitologicznego boga śmierci Thánatosa. Antytezą do tego aspektu jest pęd życia, czyli "Eros" (od starogreckiego boga pasji i namiętności).
Z moich obserwacji, człowiek na pewnym etapie rozwoju pozycjonuje się względem tych dwóch kierunków.
Im bardziej narcystyczna cywilizacja, tym bardziej oddalony Thanatos destrukcji pojedynczego "ja", na rzecz wzajemności autodestrukcji. Mechanizmy te same, inne żywioły woli.
wpis edytowany 15.11.2025 18:57:06
mund
poziom 3
Użytkownik
#8331359 16.11.2025 20:16:45
Czyli to co powoduje równowagę, zaspokja potrzebę, decyduje o kierunku, co wpisuje się w "Zdecydowanie sadyzm nie jest wrodzonym potencjałem, ale pewną strategią osobowości w sensie klinicznym, czyli rodzajem nieprawidłowości.".
A wyszukanie jest po prostu efektem znudzenia i monotonni? bądz mówiąc inaczej "kreatywności"?.
"Z moich obserwacji, człowiek na pewnym etapie rozwoju pozycjonuje się względem tych dwóch kierunków." - ciekawy byłby eksperyment w którym osoba testowana ma świadomość o braku limitów i ich konsekwencji.
Taki... ile "człowieka" w człowiekau.
Co i na swój sposób mogłoby ilustrować określenie "człowieka".
Myślę że jest płynne, przez kreatywność umysłu "zdeprawowane".
Gdy umysł przyziemnny, dzika emocja, wark i piana z pyska.
Z intelektem idą różnego rodzaju wyszukaństwa.
.Schadenfreude
poziom 1
Użytkownik
Lokalizacja: Warszawa
#8331405 17.11.2025 03:59:40
Znam kilku sadystów i chyba żadnego nie odbieram jako osoby Dom. Prosty przykład czemu, to ich problem z podejmowaniem nawet drobnych decyzji.
mund
poziom 3
Użytkownik
#8331545 17.11.2025 13:47:25
"Znam kilku sadystów i chyba żadnego nie odbieram jako osoby Dom. Prosty przykład czemu, to ich problem z podejmowaniem nawet drobnych decyzji." - Jedno nie wynika z drugiego, a i siroty w głowach dobrze kalkulują.
... zachowanie może wykluczać jednak może być premedytowane.
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#8331614 17.11.2025 17:28:22
Do mund. Podkreślam rolę sadyzmu, bycie w roli sadysty. Nie jest to jednak fetyszowa fanaberia. tylko pewna pozycja i nie będzie ona raczej dla Dom, tylko Top, a czasem bottom. Natomiast sadyzm raczej jest słabo zainteresowany BDSM. Stąd tak szybko rozmowa kieruje się ku skajnościom. Wyszukanie i psychopatia.
wpis edytowany 17.11.2025 17:31:39
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#8331616 17.11.2025 17:35:54
Właśnie skupiając się na przykładzie .Schadenfreude można temat konkretniej zgłębić. Mam na myśli to, co tu powoduje, że Dom ma to coś w dynamice, co sadyście uchodzi lub na gruncie klimatu, dlaczego tutaj częściej Góra identyfikuje się z sadystyczną rolą.

wpis edytowany 17.11.2025 17:38:20
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 3
#8331617 17.11.2025 17:44:20
Bez wchodzenia w tematy fetyszów i od razu psycho-i socjopatii, można kilka ciekawych cech sadyzmu w sensie klinicznym tu zgromadzić a aspekty sadystycznej dominacji zrozumieć od podstaw klimatycznych.

Uważam jednak, podając sadystyczną dominację w wątpliwość, iż jej zakres opiera się na działaniu, czyli aktywnej stronie. Można to nazwać motoryką umysłu, która w sadyzmie jest inna niż w dominacji.

Top ma mniejszą kontrolę nad dynamiką władzy. W tym sprawdza się lepiej Dom, którego decyzyjność jest bardziej przejrzysta. Top również że względu na skłonności do odroczenia swych reakcji jest w stanie oszacować potrzeby bottom i kontrolować je w pewnych granicach-mogą to być granice masochizmu. Wówczas będzie to rola sadysty (ale nie filmowa). Czasem Top i Dom przenikają się w jednej osobie.

wpis edytowany 17.11.2025 18:07:09
mund
poziom 3
Użytkownik
#8331657 17.11.2025 22:06:29
Żeby było prościej Dom to Kapitan, Top to Sierżant ,&gt,
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 2
#8331673 17.11.2025 23:27:41
A dlaczego?

Dom może być szeregowy. Klasyczny.

I niechaj to będzie wstęp pewnej ogólnej klasyfikacji lub tendencji.

wpis edytowany 17.11.2025 23:56:34
mund
poziom 3
Użytkownik
#8331681 18.11.2025 00:14:25
Bo Kapitan z pod namiotu wydaje polecenia kiwając palcem a sierżant musztruje w błocie szeregowych wesoły
Do Dom i Top pasuje :&gt,
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
#8331700 18.11.2025 06:07:05
Nie czytasz ze zrozumieniem.
scorpi74
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Trójmiasto
#8333841 25.11.2025 20:47:09
Uczucie spełnienia u sadysty jest bliższe zadowoleniu z siebie niż orgazmowi. Stąd sadyści czesto uważają wręcz że zrobili coś dobrego a nie okrutnego i nie koniecznie łaczy się to u nich z seksualnością. Natomiast u masochistów spełnienie w bólu czesto jest powiazane z orgazmem. Wiec równiez pod tym względem są rozbieżności między tymi grupami.
Nie byłem w OWK ale faktycznie wyglądało to tam na dość zimny, czysty sadystyczny styl relacji. Nawiązując do innego wątku to tak mi się wydaje, że tam to był trochę taki zapach klimatu jaki panował w średniowieczu.
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 2
#8333848 25.11.2025 21:10:02
OWK otwarcie o tym mówiły jako o kobiecym sadyzmie. Dopiero potem, z zapewne komercyjnych powodów, miał powstać jednak ośrodek BDSM a nie femdomowy.

BDSM jest czasem bezpieczniejsze niż femdom. Ktoś, kto akceptuje rozmach, bardziej pretenduje do femdom, czasem też do wrestlingu. To także moja strona.
wpis edytowany 25.11.2025 21:16:05
scorpi74
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Trójmiasto
Ilość edycji wpisu: 3
#8333862 25.11.2025 22:46:57
Tak, na początku to faktycznie było femdom z sadystycznym zacieciem, ale komercja była od początku wiec nic dziwnego że idea troche upadła. Teraz tam tylko czasem filmy kręcą a cały ten pałac czy nawet zamek jakis czas temu był na sprzedaż.
Nie wiem czy bym ogarnął taki rozmach wiec nie mam aspiracji zeby pretendować.
wpis edytowany 25.11.2025 22:52:17
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 2
#8333867 25.11.2025 22:57:02
Z tym sadyzmem jest ciężko, bo niby scena SM, a sadyści i masochiści zupełnie z innej perspektywy patrzą i są.

Masochiści lubią mieć kontrolę a sadyści wolną rękę. W klimacie uzgadniane są role, ale SM -ma chyba najtrudniej.
wpis edytowany 26.11.2025 12:23:45
scorpi74
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Trójmiasto
Ilość edycji wpisu: 1
#8334164 26.11.2025 21:34:08
Generalnie nie jest łatwo, dlatego czesto kończy się na ustępstwach.
O ile masochistom chyba łatwiej kogoś znaleźć o tyle myslę że sadysci muszą iść na większe kompromisy a raczej wieksze ogranicznia i pewną samokontrolę.
wpis edytowany 26.11.2025 21:34:28
kruszyna
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 2
#8334167 26.11.2025 21:55:24
Zdecydowanie. Masochiści mogą kogoś znaleźć w klimacie, osobę altruistyczną i rozumiejącą mechanizm dostarczania określonych bodźców w granicach preferencji masochistycznych. W klimacie granice to podstawa.
Sadyzm też będzie należeć do rozproszonej dominacji lub rozproszonej dynamiki. Takie relacje wymagają specyficznych zdolności personalnych i pracy nad wewnętrzną dyscypliną i ekspresją rozwoju. Cechą sadystów jest w moim postrzeganiu pewna ambicja i muszą swą energię przetransformować w taką, która jest względnie porównywalna.

Uważam generalnie, że u podstaw wszystkiego leży dobra energia, tylko nie jest każdemu dane do wszystkich jej przejawów się zwracać.

wpis edytowany 26.11.2025 22:25:53
nxdziejka
Użytkownik
#8335505 01.12.2025 20:45:02
Jezu, czemu ta strona jest tak słabo czytelna?!
Lepiej w klimacie bdsm na randkacz.pl
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt - postaw kawę! · rss