Uczucie spełnienia u sadysty jest bliższe zadowoleniu z siebie niż orgazmowi. Stąd sadyści czesto uważają wręcz że zrobili coś dobrego a nie okrutnego i nie koniecznie łaczy się to u nich z seksualnością. Natomiast u masochistów spełnienie w bólu czesto jest powiazane z orgazmem. Wiec równiez pod tym względem są rozbieżności między tymi grupami.
Nie byłem w OWK ale faktycznie wyglądało to tam na dość zimny, czysty sadystyczny styl relacji. Nawiązując do innego wątku to tak mi się wydaje, że tam to był trochę taki zapach klimatu jaki panował w średniowieczu.
Nie byłem w OWK ale faktycznie wyglądało to tam na dość zimny, czysty sadystyczny styl relacji. Nawiązując do innego wątku to tak mi się wydaje, że tam to był trochę taki zapach klimatu jaki panował w średniowieczu.