Można to tak ująć, raczej muzycznie. Muzyka jest ostateczną formą prawdy, jest nietykalna i święta. Reszta spraw jest zbezczeszczona przez zły dotyk fałszu.
Tak, jak to ująłeś,ziemia skostniała być nie może, by plony były dosadne.
Moim smakiem też jest cisza i skupienie na małych rzeczach, małych światach, ale o żyznej glebie. Jest czas na czytanie o historii mniej znanej.
Zrobiłam sobie także rodzaj świątecznego voodoo, motankę.
Tak, jak to ująłeś,ziemia skostniała być nie może, by plony były dosadne.
Moim smakiem też jest cisza i skupienie na małych rzeczach, małych światach, ale o żyznej glebie. Jest czas na czytanie o historii mniej znanej.
Zrobiłam sobie także rodzaj świątecznego voodoo, motankę.