#8340990 26.12.2025 13:31:34
Tak, spostrzeżenie dotyczące ławek scalonych błotem, lub pozostałościami po działaniu natury, jest wymowne.
Indoktrynacja jest tak silnym mechanizmem do masowej kontroli, co też było widać, gdy modlili się przed meczetem. Alternatywą może być nasz wewnętrzny sprzeciw wobec religijnych wpływów wsparty działaniem, z akcentem na urzeczywistnienie innej jakości.
Cechy tej rzeczywistości zniewolenia to obojętność na realia, ciemność i ślepota dyktowana bezpieczeństwem, izolacja, poddaństwo, leczenie ran instytucji własnymi atrybutami. W tej kwestii wszystkie religie są sobie równe. Czym innym jest gnoza i monastycyzm, czym innym cały system wgranego programu fikcji.
Jako, że mnie gnoza zawsze interesowała i jej ewolucja muszę zauważyć całkowicie błędny kierunek tego układu sił- ideologicznego. Udział marksizmu w tym procesie jest umocniony.
W moim dzieciństwie, gdy Dziady chodziły w święta po domostwach, to robili ludziom pranie mózgów pokazując kim są bez tego całego "klimatu", czasem wytykając błędy myślenia by kłuć w oczy. To były piękne czasy, gdy dzieci były wytrącane z indoktrynacji takimi widowiskami. Przebudzenie z tego snu było jak trzeźwienie po świątecznym pijaństwie.
Puste miejsce przy stole ma przypominać tego, kto zawsze jest zapominany, czyli nas samych w naszym autentycznym życiu.
wpis edytowany 26.12.2025 16:37:14