Interesujące spostrzezenie, że łatwo zapominamy o nas samych w tym jak żyjemy.
Świat nagina, z jednej strony człowiek sam jeden nic nie stanowi, z drugiej wszystko zaczyna i kończy się na wewnętrznym ja.
Równowaga otwiera odpowiednie drzwi by stabilnie te światy mogły koegzystować w nas dla nas i całości.
Gdyby każdy korzsytał z myśli świat byłby w równowagdze.
"pokazując kim są bez tego całego "klimatu", czasem wytykając błędy myślenia by kłuć w oczy." - też ciekawe że pod maską łatwiej być sobą, jak dziś internet...
Wychodzi na to że człowiek głęboko w tożsamości ma wstyd... ciekawe.
Świat nagina, z jednej strony człowiek sam jeden nic nie stanowi, z drugiej wszystko zaczyna i kończy się na wewnętrznym ja.
Równowaga otwiera odpowiednie drzwi by stabilnie te światy mogły koegzystować w nas dla nas i całości.
Gdyby każdy korzsytał z myśli świat byłby w równowagdze.
"pokazując kim są bez tego całego "klimatu", czasem wytykając błędy myślenia by kłuć w oczy." - też ciekawe że pod maską łatwiej być sobą, jak dziś internet...
Wychodzi na to że człowiek głęboko w tożsamości ma wstyd... ciekawe.