Tak, wszystko jest wrzucone do jednego worka pod szyldem bdsm a faktycznie jest tyle róznych podejsc do tematu od reaktywnego odreagowania frustacji poprzez zabawe w aż do klimatycznego stylu życia. Chyba jedyne co łaczy to wszystko to stroje i "zabawki" choć i to nie zawsze. W języku angielskim powstało wiele okresleń tych róznych tredów gdzie w języku polskim nie ma nawet rozróznienia znaczeń co utrudnia identyfikacje podejscia - pamietam był tu jakiś anons gdzie ktoś podał procenty i tłumaczone koślawo nazwy z jakiejś angielskiej strony i wszyscy się zastanawiali o co chodzi.