W sumie to jest prawdą. Pamiętam pewnego niewolnika, jego największym spełnieniem było przyniesienie mi owoców, gdy chorowałam. Niewolnik, szczególnie femdomowy, chce być obecny w aurze Kobiety. On nie chce być karany, tylko celebrować trwanie w jej stanie ducha. I kara dla niewolnika jest niesamowicie dotkliwa z tego właśnie względu. Jeśli mu się oberwie, z ust Kobiety, jego sumienie go trapi.
Tak, to inny klimat, BDSM bywa gdzieś pomiędzy, lub nie. Nie jest one potrzebne w femdom.
Tak, to inny klimat, BDSM bywa gdzieś pomiędzy, lub nie. Nie jest one potrzebne w femdom.