Jeżeli chcesz od tej strony, to całe ksiązki są napisane jako dowdy że 1+1=2.
Mój argument i użycie przykładu było / miało powód logiczny.
Ale do czego zmierzasz?, że bazuje to, na z góry określonej zasadzie, według której jest to prawidłowe i tak samo może być falszywe według innej?
Jeżeli do tego w ten sposób zmierzasz, to zarazem podważasz celowość i merytoryczność rozmowy.
Mój argument i użycie przykładu było / miało powód logiczny.
Ale do czego zmierzasz?, że bazuje to, na z góry określonej zasadzie, według której jest to prawidłowe i tak samo może być falszywe według innej?
Jeżeli do tego w ten sposób zmierzasz, to zarazem podważasz celowość i merytoryczność rozmowy.