#8347907 26.01.2026 19:13:54
To tak jakbyś powiedziała że aby zrozumieć że 2+2 to 4, wymaga specjalnych predyspozyji.
Przynależność, struktura, kasta, poświęcenia / potrzeby z tego wynikające są indywidualną drogą.
Służba, powołanie w jednej bądz drugiej formie...
Natomiast ja neguję każdą formację która ukrywa czym jest i udaje dla własnych kożyści.
... to jest oblicze fałszu...
... dlatego ten świat jest jaki jest, że z własnych słabości tworzymy drugie lico, pierwsze chowając za samozwanczym mesjaszem - czekamy na przyzwolenie.
Czarne / białe, północ / południe, dobro / zło,... i tak samo człowiek ma pewien wewnętrzny bilans... co, w którym kierunku i ile tego.
Więc raz jeszcze, ja nie neguję że ktoś ma pewne predyspozycje i potrzeby, ja twierdzę że oddanie siebie i poświęcenie czemuś co u podstaw ma fałsz, jest oddaniem, utratą potencjału na korzyść czyjegoś zysku.
Owszem można iść na kompromis bo wszystko wymaga energii, natomiast trzeba to rozrużniać.
I tak, moim tematem nie są poświęcenia w funkcji... ale ich nie neguję.
Człowiek szuka wolności nie rozumiejąc że rodzi się wolny i pozwala innym odbierać sobie tą wolność.
Bo co innego być zniewolonym a być wolnym i z wyboru żyć w niewoli czy według pewnych kanonów.
... i tutaj muszę nadmienić o pasożytnictwie tych którzy trzymają bat i tych którzy są pod batem... bo to jest to czym mówię...
... oddanie wartości za świecidełka... / naiwność między wilkami.