kruszyna pisze:
Jeśli tak, to dlaczego?
Czy rzeczywiście zwierzę jest zawsze przyjazne człowiekowi?
Czy skórzana tradycja implikuje barbarzyństwo?
Jakie są rozwiązania w tej filozofii naturalizmu, o której się nie wspomina zbyt często?
Czy etyczne jest stosowanie skórzanych akcesoriów np. w promowanej kulturze i modzie?
Będąc na sympozjum naukowym o ociepleniu klimatu, dowiedziałam się, że to era ochłodzenia, jednak.
Fetyszowy rynek zbytu w dobie tzw. kryzysu surowcowego i eksploatacyjnego. Kto ma ochotę zgłębić te tematy, zapraszam.
Jeśli tak, to dlaczego?
Czy rzeczywiście zwierzę jest zawsze przyjazne człowiekowi?
Czy skórzana tradycja implikuje barbarzyństwo?
Jakie są rozwiązania w tej filozofii naturalizmu, o której się nie wspomina zbyt często?
Czy etyczne jest stosowanie skórzanych akcesoriów np. w promowanej kulturze i modzie?
Będąc na sympozjum naukowym o ociepleniu klimatu, dowiedziałam się, że to era ochłodzenia, jednak.
Fetyszowy rynek zbytu w dobie tzw. kryzysu surowcowego i eksploatacyjnego. Kto ma ochotę zgłębić te tematy, zapraszam.
Dla mnie liczy się fetysz oparty na dotyku materiału, jego wyglądzie i przeznaczeniu. Nie sądzę żeby sztuczna skóra ustępowała w tym zakresie naturalnej mimo, ze nie byłem, nie jestem i nie zamierzam być eko.