Dziękuję. Moje odniesienie do pierwszego wpisu:
Może jednak skórzana ekologia istnieje, tylko zestawienie tych dwóch pojęć nie występuje w zbiorowym dyskursie.
Faktem jest, że temat skórzanego przemysłu, lub nazwijmy to rękodziełem raczej, wcale nie bazuje zasadniczo na barbarzyństwie. Jest wykorzystanie wtórne, świat zwierząt jest przecież też drapieżniczy.
Natomiast w drugim wpisie jest temat całkiem innej jakości, której utylizacja odgrywa rolę i trwałość. Cóż, skóra jest wiekowa. Sztuczne rzeczy sezonowe.
Może jednak skórzana ekologia istnieje, tylko zestawienie tych dwóch pojęć nie występuje w zbiorowym dyskursie.
Faktem jest, że temat skórzanego przemysłu, lub nazwijmy to rękodziełem raczej, wcale nie bazuje zasadniczo na barbarzyństwie. Jest wykorzystanie wtórne, świat zwierząt jest przecież też drapieżniczy.
Natomiast w drugim wpisie jest temat całkiem innej jakości, której utylizacja odgrywa rolę i trwałość. Cóż, skóra jest wiekowa. Sztuczne rzeczy sezonowe.