scorpi74 pisze:
Moim zdaniem to czy ktoś jest uległy czy dominujacy jest cecha z którą się rodzimy tak jak z kolorem włosów, oczu czy wzrostem jaki osiagniemy. Jesli ktoś ma "szczescie" i może od małego dorastać w zgodzie ze swoimi cechami, szybciej i pełniej odkrywa swoją prawdziwą naturę. Genetycznie jesteśmy zaprogramowani aby szukać jak najwiekszej róznorodnosci genetycznej dlatego każdy ma w mózgu zapisane swoje preferencje przy wyborze partnera aby ta róznicę zachowywać. Co do rozwijania swoich preferecji to tu juz są nabyte lub zaobserwowane bodzce które na nas wpływały i kształtowały. Na tym forum pełno anonsów gdzie ulegli- czesto bez doswiadczenia- piszą listy zyczeń, co im sie podoba co by chcieli spróbować ale to czesto nie ma nic wspólnego z cechami charakteru bo jest to preferencja wtórna i nabyta ale dzieki temu zdobywają doswiadczenie- odkrywają i dochodzą do prawdziwej roli jaką mamy zaprogramowaną genetycznie.
Moim zdaniem to czy ktoś jest uległy czy dominujacy jest cecha z którą się rodzimy tak jak z kolorem włosów, oczu czy wzrostem jaki osiagniemy. Jesli ktoś ma "szczescie" i może od małego dorastać w zgodzie ze swoimi cechami, szybciej i pełniej odkrywa swoją prawdziwą naturę. Genetycznie jesteśmy zaprogramowani aby szukać jak najwiekszej róznorodnosci genetycznej dlatego każdy ma w mózgu zapisane swoje preferencje przy wyborze partnera aby ta róznicę zachowywać. Co do rozwijania swoich preferecji to tu juz są nabyte lub zaobserwowane bodzce które na nas wpływały i kształtowały. Na tym forum pełno anonsów gdzie ulegli- czesto bez doswiadczenia- piszą listy zyczeń, co im sie podoba co by chcieli spróbować ale to czesto nie ma nic wspólnego z cechami charakteru bo jest to preferencja wtórna i nabyta ale dzieki temu zdobywają doswiadczenie- odkrywają i dochodzą do prawdziwej roli jaką mamy zaprogramowaną genetycznie.
Ta pierwotna uległość, lub ta organiczna skłonność, ma swoje uwarunkowania w anatomii mózgu, w jego obszarach. Teraz, nie wchodząc głębiej na tym etapie w analizę tego, nie sadzę, by ta cecha zawsze znajdowała odwzorowania w preferencjach, może to być szersze spektrum uległości. I dalej idąc, ten rozbudowany komponent może być własnie tym, czego szukamy. Czasem będziemy charakteryzować taką uległość jako neurobiologiczną. Na gruncie klimatu są też sub niepokorne.
Jeszcze widzę jeden problem z uległością wtórną. To, co odpisujesz, czyli błądzenie w labiryncie doświadczeń, może oduczać mózg pewnych nabytych i ukształtowanych wzorców, osłabiając je i zamiennie tworząc nowe połączenia adaptacyjne, synapsy torujące kolejne, silne przetarcia w formie nawyków. To może mieć miejsce przy wysokim potencjale mózgu do uległości, nie wnikam w transmutacje genowe, bo i one mogą następować. Taki los, czy rozwój może okazać się nieharmonijny nawet i ugruntować pozycję uległych w zupełnie nietrafnym miejscu, jak bociana na pustyni.