mund pisze:
Jeżeli poświęcenie daje plony, a droga w odczuciu prawidłowa.
Czegóż chcieć więcej.
Protokoły = rutyna klimatu... może tak być, że gwałtem dzisiejszy świat zmusza ludzi tylko do szybkiej gratyfikacji, która z perspektywy później czasu nie jest gratyfikująca i prowadzi do powtórki cyklu.
Jeżeli poświęcenie daje plony, a droga w odczuciu prawidłowa.
Czegóż chcieć więcej.
Protokoły = rutyna klimatu... może tak być, że gwałtem dzisiejszy świat zmusza ludzi tylko do szybkiej gratyfikacji, która z perspektywy później czasu nie jest gratyfikująca i prowadzi do powtórki cyklu.
Ja też widzę tę ciemną stronę negocjacji, to za parawanem ustaleń czasem kryje się coś innego. Wiem, o czym piszesz, ale też biorę poprawkę na to, że z perspektywy tej fetyszowej, bardziej całościowej lub natury switcha, to pewne obszary są obce, mniej lub bardziej odkryte. Dla mnie posłuszeństwo wyraża się w twórczym i niekonwencjonalnym zachowaniu, spełniającym jednocześnie oczekiwania, które nie są z góry podane. Rodzaj partyzantki i sztuki przetrwania.