mund pisze:
Ja mówię o drodze do, Ty mówisz o drodze w.
Ja mówię o drodze do, Ty mówisz o drodze w.
Cóż, ja tego z poziomu sub nie czuję, mam zbyt konwencjonalny umysł, by wejść w temat. Moje preferencje stylistyczne pozwalają mi wyrazić się z perspektywy w jakiej jestem i kim jestem.
Wiem natomiast, że są różne dynamiki wymiany władzy, są takie, które nie wyrażają się na poziomie d/s a są, takie, które warunkują serwis, inne regulują przyjemność.
Formalny sposób ustalania granic w BDSM, to współczesne BDSM oparte na negocjacjach. Lata '90 przyniosły kulturę komfortu, definiując także zgodę, świadomość i bezpieczeństwo. Nie ma w tym nic złego. Ja działam intuicyjnie i po staremu, ale te wartości są także mi bliskie.
Muszę je uznawać, bo uznaję klimat i jego historię. Moje preferencje osadzone są także w tym, w czym mam większe doświadczenie. Czasem ono czyni Mistrza. Nie mam biegłości w działaniach konsensualnych, a mimo to działam za zgodą, jednocześnie przestrzegając zasad, co wypływa z orientacji i znajomości całej typologii klimatycznej. Jak każdy mam swoje progi i ekstrema. To, do czego nawiązuję to spektrum w dominacji.