forum SzkołaBDSM

Aszli
19.05.2026 12:09:53

Lokalizacja: Warszawa
Posty: 185 #8376175
" Biuro Zwierząt cz. 3 : Przytułek "

Nie spodziewałem sie takiego obrotu zdarzeń. Faktycznie to była Monika. Ale co ona tu robi , ubrana była tylko w czarny kombinezon ale miala usta wolne. Próbowałem się do niej odezwać spytać o co chodzi ale jedyny dźwięki które byłem w stanie wydawałać były stłumionę przez maskę, ona tylko patrzyła i nic nie mowiła. Nagle poczułem ból w kroczu. Spojrzałem na Anne a ona rzekła do mnie :
- Musze znowu nad tobą popracować nad twoim zachowaniem.
Spojrzała na Monikę i arogancki tonem odrzekła:
-służba do swojego pokoju
Monika obróciła sie niezwłocznie na pięcie i wyszła zamykając za sobą drzwi. Nagle Anna uderzyła mnie w twarzy i krzyczy:
- co kundlu tyle tresury na marne , wszystko musimy zacząć jeszcze raz .
To było ciężkie popołudnie komendy były powtarzane tak często ,że w mojej głowie nie było żadnych innych myśli jak tylko starać sie uszczęśliwić Anne. Byłem też bardzo głodny. Juz powoli zaczynałem zachowywać sie jak pies , ale poczułem ważna potrzebę- musiałem do toalety!. W mojej głowie znalazła sie potrzeba i nie chciałem zawieść mojej Pani. O boże co ja plotę wystarczył cały dzień zeby mnie tak odczłowieczyć? Muszę znaleźć sposób aby zakomunikować- tak jak psy to robią ,że muszę wyjść z pokoju. I tu w mojej głowie narodził sie pomysł podejdę do drzwi tarasowych i będę skamleć. Tak jak pomyślałem tak zrobiłem. Pani Anna spojrzała na mnie i powiedziała:
- o jak słodko Fafik chce na dwór
Dalej gram swoją rolę i bardziej piszczę.
Pani Anna otwiera szufladę i bierze smycz która następnie dopina mi do obroży i mówi
- chodź na mały spacer
Wyszliśmy z budynku oprócz małego tarasu to moim oczom ukazał sie niewielki trawiasty teren i małe drzewka wzdłuż płotu. Podeszliśmy do krzaczka zrobiłem co trzeba. Pani była ze mnie zadowolona. Usłyszałem od Pani tylko :
- Dobry piesek
Po chwili powiedziała:
- późna pora , czas na sen , chodź!
Podeszliśmy do budy psa. Domyśliłem sie o co chodzi. Pani odcięła smycz i podniosa z ziemi stalowy łańcuch i przywiazała mi do szyi . W czasie zapinania łańcucha mówi do mnie :
- do jutra Fafik, wyśpij się jutro czeka cię ciężki dzień, a i zapomniałam jutro poznasz resztę przyjaciół .
ciągle dalszy nastąpi.....
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
Załóż własne forum dyskusyjne na iq24.pl