Raz w życiu jeżelichodzi o klimat miałam przyjemność postrzegać mężczyznę przez pryzmat Mentora i tak Go odbierałam.... nauczył mnie pewnej "sztuczki" niezbędnej w moim zawodzie i wielu przydatnych zachowań w radzenia sobie w trudnych sytuacjach w pracy z ludźmi. Z perspektywy czasu śmiało mogę rzec. Tak to powinno wyglądać.
Istniejemy na ziemi ze swoimi potrzebami istnienia... zanurzeni w różnych środowiskach generujących nasze potrzeby...