Niewiazanasu pisze:
Raz w życiu jeżelichodzi o klimat miałam przyjemność postrzegać mężczyznę przez pryzmat Mentora i tak Go odbierałam.... nauczył mnie pewnej "sztuczki" niezbędnej w moim zawodzie i wielu przydatnych zachowań w radzenia sobie w trudnych sytuacjach w pracy z ludźmi. Z perspektywy czasu śmiało mogę rzec. Tak to powinno wyglądać.
Raz w życiu jeżelichodzi o klimat miałam przyjemność postrzegać mężczyznę przez pryzmat Mentora i tak Go odbierałam.... nauczył mnie pewnej "sztuczki" niezbędnej w moim zawodzie i wielu przydatnych zachowań w radzenia sobie w trudnych sytuacjach w pracy z ludźmi. Z perspektywy czasu śmiało mogę rzec. Tak to powinno wyglądać.
Noooo, tak. Ale ewidentnie Wasza relacja wyszła poza "zwykłe" pasje zwiazane z tematyką forum. Wiele razy zdarza się, ze do BDSM przechodzi się z jakiś znajomosci nawiązanych w innych okolicznosciach, albo odwrotnie. Pytanie czy rozważamy mentoning od strony pozałózkowych pasji/relacji czy omawiamy przypadki, kiedy np. Uczymy slejwa być masterem. To tak w ramach przemyślen esja... albo nie, bo mnie wyrzucą z forum za wkurzanie adminów ,)