Niewiazanasu pisze:
Bo to było specyficzne,ale jak zahipnotyzowana chłonęłam każde zachowanie tego mężczyzny,sądzę,że sam mój podziw i uznanie sposobu w jaki pracuje wzbudzał w Nim chęć uczenia mnie,pokazywania,tłumaczenia itd....
W to wszystko wplatał swoje skłonności do dominacji i elementy klimatu,kontroli...itd
kruszyna pisze:
Mnie to się kojarzy z wrestlingiem, a także sztukami wschodnimi, jak hojō,,,jutsu. Czasem i takie dynamiki bywają.
Niewiazanasu pisze:
Raz w życiu jeżelichodzi o klimat miałam przyjemność postrzegać mężczyznę przez pryzmat Mentora i tak Go odbierałam.... nauczył mnie pewnej "sztuczki" niezbędnej w moim zawodzie i wielu przydatnych zachowań w radzenia sobie w trudnych sytuacjach w pracy z ludźmi. Z perspektywy czasu śmiało mogę rzec. Tak to powinno wyglądać.
Raz w życiu jeżelichodzi o klimat miałam przyjemność postrzegać mężczyznę przez pryzmat Mentora i tak Go odbierałam.... nauczył mnie pewnej "sztuczki" niezbędnej w moim zawodzie i wielu przydatnych zachowań w radzenia sobie w trudnych sytuacjach w pracy z ludźmi. Z perspektywy czasu śmiało mogę rzec. Tak to powinno wyglądać.
Mnie to się kojarzy z wrestlingiem, a także sztukami wschodnimi, jak hojō,,,jutsu. Czasem i takie dynamiki bywają.
Bo to było specyficzne,ale jak zahipnotyzowana chłonęłam każde zachowanie tego mężczyzny,sądzę,że sam mój podziw i uznanie sposobu w jaki pracuje wzbudzał w Nim chęć uczenia mnie,pokazywania,tłumaczenia itd....
W to wszystko wplatał swoje skłonności do dominacji i elementy klimatu,kontroli...itd
Byłaś przedłużeniem mistrzowskiej ręki, przez co wiele rzeczy zyskało Zrozumienie.