Cylinder to połaczenie swiatów ziemskiego z duchowym. To widzenie bardzo typowe, oczywiście w gronie tych, którzy tego doświadczyli.
Z tego typu przeżyć mam jedno. Związane z rekognicją. Poza seansami regresu i hipnozy. Zupełnie co innego. To był człowiek z lat '20 minionego stulecia. Ten, którego ja widziałam, był elegancki, bez twarzy, bez zarysu nakrycia głowy i wyglądał jak bankier. Przeszedł przez pojazd na drugą stronę i się rozpuścił. Tak więc raz w życiu miałam wsteczne jasnowidzenie. Dwa wymiary czasu nałożyły się... I wyszła postać z przeszłości.
Był to taki brunet chyba wieczorową porą, ale nie miał spodni tak luzackich jak Charlie, był jego klasycznym antywzorem.
Z tego typu przeżyć mam jedno. Związane z rekognicją. Poza seansami regresu i hipnozy. Zupełnie co innego. To był człowiek z lat '20 minionego stulecia. Ten, którego ja widziałam, był elegancki, bez twarzy, bez zarysu nakrycia głowy i wyglądał jak bankier. Przeszedł przez pojazd na drugą stronę i się rozpuścił. Tak więc raz w życiu miałam wsteczne jasnowidzenie. Dwa wymiary czasu nałożyły się... I wyszła postać z przeszłości.
Był to taki brunet chyba wieczorową porą, ale nie miał spodni tak luzackich jak Charlie, był jego klasycznym antywzorem.