forum SzkołaBDSM

Livinette
30.05.2026 18:50:03
Posty: 7 #8381413
    kruszyna pisze:

      Livinette pisze:

      Hmm, wiele z tych pojęć wiąże się dla mnie z poszukiwaniami, więc moje definicje mogą być bardziej płynne
      Ale w poliamorii zależy mi na bliskości, intymności nieseksualnej, raczej emocjonalnej więzi, rezonansu dusz czy podejść intelektualnych. Well, poliamoryczność jest dla mnie dobrym rozwiązaniem, łączącym potrzebę intymności i emocji z intensywnością przeżywanych doznań seksualnych. Powiedziałabym, że jestem w tym kontekście ciekawa fwb, ale takim, w którym stawia się na friends, być może lovers w przyszłości.
      W kwestii mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że jedynie internetowo próbowałam uległości np. W sextingu, wspólnym fantazjowaniu.. Nie mam dużego doświadczenia i jest ono praktyczie zerowe w życiu. Dla mnie w uległości fascynująca jest psychologia- ulga idąca za odpuszczeniem kontroli, życie dla kogoś więcej niż samego siebie. Uwielbiam charakter relacji jaka powinna być między domem i subem, oparta o ten wręcz sakralny psychologizm. Mam wrażenie, że uległość jest jakimś "sacrum" w świecie profanum, bardzo podoba mi się połączenie tych metafizycznych sfer w liryce depeszy, o czym mogłabym długo pisać, ale to chyba oddala się od tematu hah...
      Struktura w rozumieniu hierarchii jest dla mnie ważna, ustala granice i możliwości, hierarchizm jest też jedną z hniwersalnych perspektyw, w końcu na nim było oparte setki lat cywilizacji. Bardzo podobają mi się odwołania swego rodzaju "filozofii" bdsm do rzeczywistości i na odwrót.
      Mam nadzieję, że odpowiedziałam na pytanie, często potrzebuję doprecyzowania, żeby zrozumieć dokładną treść pytania hah.



    Wypowiedź wskazuje na submisję. Jest tu przewaga ku temu, bym powiedziała switch w rozumieniu sprawnego spektrum otwartości. Jesteś jednak trudnym przypadkiem, opornym na dyscyplinę. Może skończysz jako brat-sub lub wtedy dopiero zaczniesz.


Rozumiem, jestem otwarta na eksperymenty i na zobaczenie, co mi najbardziej pasuje. Mam wrażenie, że czasami jednak mam ochotę na dominację, chociażby w gangbangu. Mam wobec siebie podejrzenia o androgynię, w sensie kręci mnie od zawsze u innych łączenie kontrastów roli płciowych, zastanawiam się czy z nimi u mnie nie jest podobnie. Mam wrażenie, że kiedy czuję bardziej masculine część siebie, to wolę dominować. Ale też ta część objawia się rzadko. Często też dynamika dopasowuje się do osoby, chociaż poczucie mojej tożsamości pozostaje niezależne. Zobaczymy z doświadczeniem, teoretyzować można, ale rzeczy wychodzą w praktyce
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt - postaw kawę! · rss