scorpi74 pisze:
Tak, patrząc na te węzły można powiedzieć ze to teoria i podstawy shibari. Myslę ze jak ktoś zajmował się teoria to i praktyką też się zainteresował. Ja za sznurkami nie przepadam ale bondage i unieruchamianiem juz tak.
Tak, patrząc na te węzły można powiedzieć ze to teoria i podstawy shibari. Myslę ze jak ktoś zajmował się teoria to i praktyką też się zainteresował. Ja za sznurkami nie przepadam ale bondage i unieruchamianiem juz tak.
To mechanistyczne podejście naukowe i najlepszy dowód na to, że tradycje przetrwały w rękach Dawnych Mistrzów. W sztuce, ascezie, rzemiośle i samej filozofii, czyli także polityce. Nauka chcąc wikłać w to ręce nawet nie zamoczyła opuszka palca.
Za życia odrzucać metafizykę, to potem szukać jej na innym planie pośmiertnym.
Stąd włóczą się w eterycznych przestrzeniach czasu i form.