scorpi74 pisze:
Jesli nie swoją to jaką? Faktycznie to oderwanie ciała od ducha daje potem przykre konskwencje.
No taką, że potem cały czas na swojej drodze się jest, czyli te manifestacja z tej zmaterializowanej drogi powstają.
Stąd te postacie sobie emigrują w obrębie właściwości materii. Na które zdecydowały się!
Duch wyzwolony z tej materii to nie jest dusza, tylko poziom subatomowej wolności, której cechą jest jedność.
Dusza to jest coś na swojej drodze właśnie, która jest zdefiniowana przez cechy różnicujące. One po wielu takich manifestacjach unicestwiają się w świetle duchowego pola.