Hmmm, nie znam tego od tej strony. Natomiast w pierwszej chwili zastanowiło mnie, czy to było związane dramą, -stąd moje pytanie. Ona lubi samoistnie wkraczać w nasze granice i wręcz samowolnie "nas" dewastować.
To dobry znak, jeśli te tematy są pomocne w przynajmniej pewnym zrównoważeniu kryzysów. Tak jak pisaliśmy. Harmonia na poziomie ciała i psychiki jest względnie osiągalna, czasem to jednak dezintegracja twórcza i ona nas dezorientuje. Jest jednak pozytywną mocą wydobytą z chaosu.
Z punktu widzenia teozofii, którą uznaję, przepływ energii jest istotą, nie zastój.
To dobry znak, jeśli te tematy są pomocne w przynajmniej pewnym zrównoważeniu kryzysów. Tak jak pisaliśmy. Harmonia na poziomie ciała i psychiki jest względnie osiągalna, czasem to jednak dezintegracja twórcza i ona nas dezorientuje. Jest jednak pozytywną mocą wydobytą z chaosu.
Z punktu widzenia teozofii, którą uznaję, przepływ energii jest istotą, nie zastój.