
Posty: 3173 #8397761
|
Ciemna strona klimatu ma także swoje jasne i budujące przestrzenie wyrazu. Szczególnie w relacjach z długim stażem. Temat może jednak dotyczyć ogólnie procesów ewolucji zmian, które nie muszą się błyszczeć.
Czy konflikty ról zdarzają się w klasycznych klimatycznych relacjach? Czy istnieją takie, które odradzają się z upadku? Co koroduje najczęściej w relacjach opartych na dynamice władzy?
Do tych pozytywów zaliczyć można rozpuszczanie ego, przełamywanie blokad psychicznych, doświadczanie subspace i siebie z perspektywy obiektywnej. Czasem pewne przyjęte nawyki również zanikają i zostają zwyczajnie przetransformowane w inne.
Wiele więc podlega przemianom naturalnym, wiele pozwala na konfrontację z rzeczywistością i aktualizację mapy związku. Przyjęcie z otwartością prawdziwej dynamiki chroni nas przed marionetkowym podejściem.
Bywa, że wyzbycie się oczekiwań na rzecz tu i teraz, jest już punktem odbicia od skostniałych granic trwania w tym samym punkcie.
W tytule wkradł się błąd, chodzi mi o nakładanie się na siebie oczekiwań ze sobą sprzecznych lub które zmieniały charakter w toku wspólnych relacji i praktyk.
Jest jeszcze inwolucja i cofanie się do prostych form komunikacji, tych bardziej autentycznych połączeń, na bazie serca. |